WRESZCIE COŚ DRGNĘŁO…

[1]

https://bliskopolski.pl/ludzie/wojciech-garstka/

Wojciech Garstka – pułkownik MO i SB, rzecznik ministra Czesława Kiszczaka, który zasłynął w latach 80. występami w telewizji, w czasie których twierdził, jakoby mordowani wówczas przez służby PRL księża byli samobójcami. W 1970 roku ukończył matematykę na Uniwersytecie Śląskim i otrzymał stypendium doktoranckie w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. W maju 1973 roku został pozyskany do współpracy przez Wydział III Komendy Stołecznej MO w charakterze tajnego współpracownika ps. „Wojciech”.

Wojciech Garstka wspominał, że już w 1984 roku stawiano tezę, że bez reform ekonomicznych kryzys z lat 1980-1981 powtórzy się w krwawej formie, a „realny socjalizm zdecydowanie i ostatecznie przegrał rywalizację ekonomiczną z kapitalizmem”, z tego więc powodu przegrana socjalizmu na płaszczyznach społecznej, politycznej, ideologicznej i kulturalnej jest przesądzona. 1 marca 1986 roku Wojciech Garstka został awansowany na przewodniczącego Zespołu Analiz MSW i otrzymał stopień majora.

W opracowaniu Zespołu analiz MSW z 20 października 1986 roku, autorstwa Wojciecha Garstki, proponowano, by pozorować dialog z Lechem Wałęsą i dopuszczano „przyszłe represje karne wobec nieprzejednanych”, szukano partnera do rozmów, który będzie kontrolował swoich zwolenników, ponieważ tylko z takim partnerem władza komunistyczna widziała możliwość zawarcia bezpiecznego porozumienia. W swoich kolejnych analizach Wojciech Garstka starał się przekonać aparat partyjny do porozumienia z umiarkowaną opozycją. Doradzał też współpracę z Kościołem, który w swoim interesie będzie popierał pozycję umiarkowaną, a odcinał się od radykalnej. Można więc stwierdzić, że Wojciech Garstka był jednym z architektów III RP. W grudniu 1987 roku został rzecznikiem Czesława Kiszczaka.

https://niezalezna.pl/49129-grupa-trzymajaca-e-biznes-gazeta-polska-ujawnia

Ekipa z bezpieki

W ścisłej czołówce osób, które mają ogromne wpływy na rynku informatycznym, są m.in. dwaj byli funkcjonariusze komunistycznej bezpieki: Janusz Cendrowski, absolwent moskiewskich uczelni, oraz Wojciech Garstka, jeden z najbliższych współpracowników Czesława Kiszczaka.

„Matematyk i filozof, doświadczony manager w jednostkach administracji publicznej, w prywatnych firmach i korporacjach oraz jako szef własnej firmy. Wykładowca kilku wyższych uczelni (logika i metodologia). Aktywny konsument i uczestnik życia kulturalnego (teatr, muzyka, poezja). Dziennikarz i prezenter, człowiek wielu profesji. Służył w MSW i UOP, zajmując się »białym wywiadem«. Współorganizował w Warszawie pierwszą prywatną telewizję »Top Canal«.
Doradza Głównemu Geodecie Kraju w zakresie IT i prowadzi projekty PHARE w ramach budowy Zintegrowanego Systemu Katastralnego.
Nałogowy opowiadacz pieprznych kawałów. Szanuje intelektualistów i ludzi z fantazją, nie cierpi fanatyzmu pod każdą postacią” –cytuje ogólnodostępną notkę biograficzną Wojciecha Garstki „Gazeta Polska”.

W notce nie ma nic o przeszłości Garstki sprzed 1989 r., a jest ona niezwykle ciekawa. Według znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej dokumentów Wojciech Garstka w maju 1973 r. został pozyskany do współpracy przez Wydział III KS MO w charakterze tajnego współpracownika pseudonim Wojciech na zasadach dobrowolności, celem zabezpieczenia operacyjnego Instytutu Filozofii UW oraz Koła Naukowego Filozofów.

Przez dwa lata ‒ od 1979 do 1981 r. – Wojciech Garstka pełnił funkcję wykładowcy w Zakładzie III Katedry Organizacji i Zarządzania w Akademii Spraw Wewnętrznych. W 1990 r. rozpoczął służbę w gabinecie ministra spraw wewnętrznych, którym był wówczas Czesław Kiszczak. W okresie Okrągłego Stołu Garstka został rzecznikiem prasowym Kiszczaka. Z resortu odszedł w 1990 r. w stopniu podpułkownika.”

“Ludzie tajnych służb PRL nie rozpłynęli się po 4 czerwca 1989 roku” – premiera książki “Resortowe dzieci. Służby” (wpolityce.pl)

„…Kto wyprodukował III Rzeczpospolitą?. Jaki był cel i kto na tym skorzystał?” – pytał na wstępie Michał Jeżewski, szef wydawnictwa Fronda, po przeczytaniu słów pułkownika MO i SB, rzecznika Czesława Kiszczaka, płk. Wojciecha Garstki, który został z honorami pochowany na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie kilka lat temu.

“…W 2008 roku płk Garstka pisał na facebooku:

Jedynymi inicjatorami i realizatorami wielkiego przewrotu końca lat 80. była grupa polityków skupiona wokół gen. Jaruzelskiego. To oni mieli rzeczywiste możliwości dokonania zmian i polityczną wolę, żeby jej dokonać. I żadna nawet najbardziej zasłużona opozycja nie miała najmniejszej możliwości zrealizowania tego przewrotu. (..) Dość już prymitywnych zgłoszeń po zasługi, dość pretensji do udziału w zwycięstwie. (..) To my jesteśmy współkonstruktorami odrodzenia, a nie paru misiów, którzy chcą się dorwać do cycka, pokazując swoje iluzoryczne rany i pokrzywdzenie. Wara! Nie mieli historycznie nic do powiedzenia, nie mieli żadnych szans wpływu na cokolwiek”

“…Sławomir Cenckiewicz przypomniał przytoczony przez Jeżewskiego cytat z płk. Garstki. Przeszukując internet, historyk znalazł wypowiedzi Garstki zamieszczone na forum działaczy KPN w kwietnia 2010 r., już po tragedii smoleńskiej, a odnoszące do komentarzy antykomunistycznych internautów po 10 kwietnia.

Wpisy dość szokujące, atakujące bardzo brutalnie środowisko antykomunistyczne […] poleciały bluzgi Garstki w stronę antykomunistycznych internautów, mówiące o tym, że są częścią wężowiska IPN-owskiego, zakałą z którą nie można zbudować społeczeństwa obywatelskiego, przeciwnikami wszelkiego postępu, że coś trzeba by z nimi zrobić, że nie można z tego typu ludźmi żyć w jednym państwie”